Kolektywizacja
To oznaczało, że 11 milionów osób zostały siłą włączonych w ruch kołchoźniczy. Gdyby jeszcze kolektywizacja ta nie odbywała się w tak brutalny sposób... Stalinowcy postępowali jednak niezwykle okrutnie. Tworzeniu kołchozów towarzyszyły liczne pobicia, gwałty, morderstwa. Chłopi, nie chcąc oddać swego żywego inwentarza na potrzebę kołchozów, masowo go wybijali - to spowodowało wielki kryzys w przyszłych latach. Było bowiem komu uprawiać ziemię, ale nie było po temu możliwości, w wyniku zabicia setek tysięcy koni, wołów, ba!, nawet krów, świń czy gęsi - chłopi zabijali bardzo często absolutnie wszystkie zwierzęta jakie były w ich gospodarstwach. Stosunkowo często dochodziło do podpaleń pojedynczych budynków a nawet całych wsi - i tego dopuszczali się zdesperowani rosyjscy chłopi, nie chcący oddać państwu swojej wolności i swojego dobytku. Tysiące ludzi próbowało uciekać przed przymusem kolektywizacji, co praktycznie zawsze kończyło się tragicznie. Po tej błyskawicznej kolektywizacji Stalin diametralnie zmienił kurs. Było to - a przyzna to każdy - ogromnym idiotyzmem, ale było Stalinowi niezbędnie potrzebne. Otóż na łamach gazety "Prawda" Stalin stwierdził, że administracja zanadto się pospieszyła i często pogwałcała wolność chłopstwa, przymusowo wcielając go do kołchozów!